Niebezpieczne związki – PZU – Zaniżona szkoda – Opowiadanie z życia wzięte ;-)

Czy byłaś/byłeś poszkodowany przez wypadek a PZU zaniżył Twoją szkodę? Ja od ponad 20 lat nie mogę doczekać się sprawiedliwości a Kotecka od Ziobry więcej zarobiła pracując w PZU niż ja za szkodę moralną i zadośćuczynienie. Jednakże się nie poddaję. Moja historia walki o sprawiedliwość trwa. Na razie nie mogę o wszystkim tu napisać, aby PZU nie wykorzystał mojej wiedzy o tej firmie. Jednakże jeżeli masz jakieś pytanko to śmiało pisz. Po dwudziestu latach znam przepisy dotyczące odszkodowań jak łysa chabeta na stoku zjazdowym w górach 😉 . Wiele spraw przegrałam z PZU ale to uczyniło mnie mądrzejszą i mogę doradzić jak walczyć o prawidłowe odszkodowanie.
😉
Moja historia i zmiana w życiu nastąpiła 15 listopada 2005. Pomalutku będę tu wstawiać tą pasjonującą historyjkę pod tytułem:
“Niekończąca się opowieść szukania sprawiedliwości –
Czyli kłamstwo lekarza orzecznika PZU”.
Jeśli chodzi o nazwisko lekarza orzecznika który mi umeblował życie to tu padnie, i może mnie nawet zaskarżyć o zniesławienie, naruszenie dobrego imienia… bo nie naruszę tego co sam naruszył swoim kłamstwem o moje wyzdrowienie.
😆
“Niekończąca się opowieść szukania sprawiedliwości – Czyli kłamstwo lekarza orzecznika PZU”
————————–
“Wstęp”
1
„Niekończąca się opowieść szukania sprawiedliwości
Czyli kłamstwo lekarza orzecznika PZU”
——-
Krew burzy mi się w żyłach kiedy pomyślę o tym, co się stało – ehh… sprawiedliwości jest na świecie jednak mało…
Moje marzenia skończyły się 15 listopada 2005 roku, pozostały wspomnienia. Jakie one są? Więcej miłych, o złych jak najmniej myślcie jeśli je macie. Jednak dzień 15 listopada 2005 roku nie da się zapomnieć, on jest i będzie nożem wbitym w serce.
15 listopada 2005 rok – Data która przyniosła śmierć, a i zapoczątkowała smutek nie do opisania, nastał ból duszy i zmarnowała mi dalsze życie. Data… data która będzie wlokła się za mną aż do śmierci. Data która posadziła mój tyłek na jednym miejscu, która przekreśliła moje marzenia, dążenie do celu. Data która zapoczątkowała moje pisanie o tym co było, jest i o marzeniach niespełnionych, o tragedii której nic nie ukoi… cholerny 15 listopad!
„Cholerny 15 listopad 2005″
15 listopad
dzień którego nie powinno być
jednak co roku jest i będzie wiecznie
15 listopad
dzień który pozostawił po sobie ślad na całe życie
poczucie – świat nie jest zawsze kolorowy
15 listopad
dzień który jest, którego nigdy być nie powinno
cholerny 15 listopad 2005
Złość wzbiera… Dzień 15 listopad 2005 rozpoczął w moim życiu nowy rozdział. Nowy rozdział którego nie powinno być, a który grubą kreską oddzielił życie, które może nie było doskonałe, ale przewidywalne od tego co nastąpiło. Nastał czas bólu, cierpienia, poczucie niesprawiedliwości… .
—CDN.
Social media:
Monika Janos

Author: Monika Janos

Milutkiego spędzania na stronce Wam mili życzę, i mam nadzieję że moim pisaniem nie jedną wzruszę, rozweselę dusze. „Autoportret pisany Nie jestem już młoda a też i nie stara W kość oczywiście swoje dostałam Stwierdziłam zatem że wolność jest dla mnie miła W toksyczne związki nie wchodziłam Synowi się poświęciłam Moje szczęście jest miłe... bo syn nie jest skurwysynem Zadowolona jestem z mojego życia Pomimo że od niego po dupie porządnie dostałam Cieszę się z mojego splendoru Na starość przekażę go do rozbioru Wspomnienia będę sobie snuła Nie pójdzie na marne moja nad życiem zaduma Daję każdemu tę oto radę - żyj tak Aby na starość wspominać a wstyd opowiadać było Jestem jaka jestem i mam nadzieję że moimi wypowiedziami, przemyśleniami nie robię nikomu krzywdy. Piszę co myślę, mówię co myślę a pisać, pisać każdy może - lepiej lub gorzej i tak powiem Wam szczerze, nie znam się na pisaniu co i jak gdzie znaki interpunkcyjne wstawić. Wiele bym o sobie mogła jeszcze pisać, ale nie będą mą zajebistością Was męczyła ;-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *