Tak nas widzą w świecie ; -) –
Wstyd przynosi PiS Polsce – Hańba!!!
![Karykatura Kaczyńskiego i liberalna Polska na krzyżu. Parada w Duesseldorfie 2019. Różany Poniedziałek w Niemczech [ZDJĘCIA 2017, 2018, 2019] - Wiadomości](https://gfx.wiadomosci.radiozet.pl/var/radiozet-wiadomosci/storage/images/media/images/mid-epa07413261/903259-1-pol-PL/mid-epa07413261.jpg)







![Karykatura Kaczyńskiego i liberalna Polska na krzyżu. Parada w Duesseldorfie 2019. Różany Poniedziałek w Niemczech [ZDJĘCIA 2017, 2018, 2019] - Wiadomości](https://gfx.wiadomosci.radiozet.pl/var/radiozet-wiadomosci/storage/images/media/images/mid-epa07413261/903259-1-pol-PL/mid-epa07413261.jpg)




Emocjonalna konfrontacja Beaty Kempy i Radosława Sikorskiego sprawiła, że wiceprezeska Solidarnej Polski podczas jednej z wypowiedzi na żywo rozpłakała się. Wśród reakcji na tę scenę nie brakuje pytań, czy były to szczere łzy? Polski naukowiec, mając do dyspozycji specjalistyczne oprogramowanie, postanowił to sprawdzić.
Wiceprezeska Solidarnej Polski, Beata Kempa, podczas jednego z wystąpień na żywo odniosła się do przykrych słów, jakie padły ze strony Radosława Sikorskiego pod jej adresem i rozpłakała się. Dr Patryk Wawrzyński postanowił zbadać, czy łzy polityczki były szczerą reakcją, czy może wyreżyserowanym wystąpieniem.

Naukowiec wykorzystał w tym celu nagranie wideo i oprogramowanie, które dzięki analizie obrazu jest w stanie wychwycić ruchy mięśni twarzy, jakich nie jesteśmy w stanie świadomie zarejestrować.


Analiza nagrania, opublikowana na blogu badacza, została poprzedzona rozważaniami na temat tego, jakich emocji możemy spodziewać się po osobie, która płacze. Znając kontekst całej sytuacji dr Wawrzyński założył, że będzie to smutek. Następnie, sekunda po sekundzie, przeanalizował wystąpienie Beaty Kempy.
Twarz polityczki wyrażała wiele różnych emocji, jednak – co zauważa dr Wawrzyński – “oczekiwany smutek nie był ani wiodącą, ani najsilniej okazywaną emocją przez panią Kempę. Nie było tak nawet w momencie, w którym wybuchła płaczem na wizji i przerwała swoją wypowiedź łamiącym się głosem”.
Badacz zauważył, że dominującą emocją było obrzydzenie oraz emocjonalna obojętność, a nawet – całkowicie sprzeczne z wygłaszanymi słowami – przebłyski radości. Smutek, owszem, pojawiał się, ale w niskim natężeniu i kontekście, niezwiązanym bezpośrednio z sednem wystąpienia.
Szczegółowa analiza nagrania pozwoliła także na oszacowanie poziomu stresu i ustalenie zmian tętna, towarzyszących kolejno poruszanym przez Beatę Kempę kwestiom. Wnioski, przedstawione przez dra Wawrzyńskiego w podsumowaniu analizy są jednoznaczne:
– Łamiący się głos, zakrywanie twarzy, opuszczanie wzroku czy solidny warsztat retoryczny nie powinny odwrócić naszej uwagi od jednego ważnego faktu: pani Kempa nie odczuwała w czasie wywiadu emocji, o których mówiła i które próbowała okazywać.
Kto czym wojuje… Kempa nie jest święta i nawet do tej pory plecaków nie oddała złodziejska małpa.
Płaczliwa ta Kępa. To nie pierwszy raz jak niby płacze. Dobra aktorka z niej.
Kempa płacze. Sekuła “jak cham” (https://tvn24.pl)

Sąd Rejonowy w Oleśnicy uwzględnił zażalenie Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych na zarządzenie miejscowej prokuratury, która odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie plecaków dla dzieci w Syrii, których zbiórką zajmowała się ówczesna minister ds. pomocy humanitarnej Beata Kempa.
Sprawa dotyczy akcji humanitarnej “Plecak dla Aleppo”, w której ramach mieszkańcy Sycowa, rodzinnej miejscowości ówczesnej minister bez teki w KPRM Beaty Kempy, odpowiadającej za udzielana przez Polskę pomoc humanitarną, zebrali kilkadziesiąt plecaków z wyposażeniem. Miały one trafić do dzieci w ogarniętej wojną Syrii.
Plecaki, zamiast przesłać do Syrii, zgromadzono w magazynie na terenie jednej parafii, gdzie leżały przez kilka miesięcy.
Gdy sprawę nagłośniły media, dary zostały przewiezione do innej parafii i stamtąd zaczęto rozsyłać je do adresatów. Okazało się jednak, że część plecaków zniknęła, rozdana przez księży wiernym.
Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w postaci zaboru zebranych darów, ta jednak odmówiła wszczęcia postępowania, a OZMRiK – złożenia zażalenia.
Prokuratura w Oleśnicy uzasadniła, że Ośrodek nie jest organizacją społeczna, więc nie przysługuje mu prawo do zażalenia decyzji.
Sąd rejonowy w Oleśnicy uznał jednak inaczej i prokuratura musi wszcząć postępowanie przygotowawcze w tej sprawie.

W szkole dziewczynkom nakazują zakrywać ręce i nogi aby nie kłosiły chłopców (księży?), a żony przedstawicieli PiS już to nie obowiązuje – hipokryzja całą gębą.

Kilka gdańskich szkół podstawowych miało nakazać dziewczynkom zakrywać ręce i nogi. Zasada ta według informatorów Gazety Wyborczej miała obowiązywać nawet na zajęciach wychowania fizycznego. Wszystko po to, żeby dziewczęta nie kusiły chłopców skąpym strojem.

W środowy wieczór na kanale TVN wystartowała dziesiąta edycja “Top Model”, w której kandydatki i kandydaci na modelki i modeli będą rywalizować ze sobą o palmę pierwszeństwa. Już w pierwszym odcinku widzowie przeżyli duże zaskoczenie. Zobaczyli na wybiegu przed jurorami Mariannę Schreiber. Szybko okazało się, że 28-latka jest żoną ministra Łukasza Schreibera, bardzo ważnej postaci w rządzie Mateusza Morawieckiego.

Według Wyborczej cnót niewieścich pilnuje także Szkoła Podstawowa im. Bohaterów Ziemi Gdańskiej w Pszczółkach w powiecie gdańskim. Ręce dziewcząt mają być zasłonięte aż do dłoni, a nogi do kostek. Wszystko po to, żeby “nie kusić chłopców”. Jeden z rodziców poprosił placówkę o wyjaśnienie.
Temat obowiązującego stroju jest jednym z punktów regulaminu szkoły, dlatego rozmawialiśmy o nim z całą klasą. Zagadnienie noszenia krótkich spodenek oraz bluzeczek na ramiączkach tłumaczyłam tym, że zbyt krótkie spodenki u chłopców degustują dziewczyny, a za duże dekolty i bluzki na ramiączkach u dziewczyn prowokują chłopców do niewłaściwych komentarzy i zachowań

![]()
Panie @CzarnekP, rzadko Pana chwalę, ale tym razem muszę. Ten nowy przedmiot, historia i teraźniejszość, to świetny pomysł! Wczoraj mieliśmy pierwszą lekcję z Sędzią Hermelińskim Było o Konstytucji, jej uchwaleniu i przestrzeganiu, o UE, wyroku TK i o swobodzie wyrażania poglądów pic.twitter.com/e7VadUwKM5
— MKJ (@MKJaroszewski) October 20, 2021

Co na to sam Przemysław Czarnek?
Minister jak na razie lekcji w warszawskim liceum nie komentuje, ale można przypuszczać, że nie jest zachwycony. Tak samo jak nie był zachwycony w momencie, gdy Wojciech Hermeliński podpisał się pod listem sędziów TK w stanie spoczynku. Zwracali oni uwagę na “upadek prestiżu” Trybunału Konstytucyjnego.

