https://www.facebook.com/TygodnikGlogowski/videos/487141028999692
https://www.facebook.com/watch/TygodnikGlogowski/
https://www.facebook.com/TygodnikGlogowski/videos/487141028999692
https://www.facebook.com/watch/TygodnikGlogowski/
– Nie ukrywamy, że spodziewamy się wzrostu inflacji, bo sytuacja na rynkach paliw i na rynkach energetycznych wskazuje, że niestety to będzie widoczne – powiedział rzecznik rządu Piotr Müller. Obecne wskaźniki inflacji to największe uderzenie w portfele Polaków od lutego 1998 r., kiedy to inflacja wynosiła 14,2 proc. Ekonomiści nie mają jednak złudzeń. Czeka nas kolejny wzrost cen, nawet do poziomu 15,5 proc.
– Nie ukrywamy, że spodziewamy się wzrostu inflacji, bo sytuacja na rynkach paliw i na rynkach energetycznych wskazuje, że niestety to będzie widoczne – powiedział rzecznik rządu Piotr Müller. Obecne wskaźniki inflacji to największe uderzenie w portfele Polaków od lutego 1998 r., kiedy to inflacja wynosiła 14,2 proc. Ekonomiści nie mają jednak złudzeń. Czeka nas kolejny wzrost cen, nawet do poziomu 15,5 proc.
– Spodziewamy się wzrostu inflacji, bo sytuacja na rynkach paliw i na rynkach energetycznych wskazuje na to, że niestety to będzie widoczne – powiedział rzecznik rządu Piotr MüllerŹródło: East News, fot: Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
Rzecznik rządu w Programie Trzecim Polskiego Radia był pytany o kwestię wysokich cen oraz prognozy analityków, którzy spodziewają się, że w najbliższy piątek GUS poda, iż inflacja przekroczyła 15 proc.
– Nie ukrywamy, że spodziewamy się wzrostu inflacji, bo sytuacja na rynkach paliw i na rynkach energetycznych wskazuje na to, że niestety to będzie widoczne – przyznał.
Dodał, że od 1 lipca zostanie obniżony podatek dochodowy, w związku z tym zostanie “więcej środków w portfelach Polaków, aby to odczucie inflacji było mniejsze”.
Na uwagę, że wynagrodzenia rosną wolniej niż inflacja, Müller stwierdził, że przez wiele lat, w szczególności za rządów Zjednoczonej Prawicy, płace zdecydowanie przekraczały poziom inflacji.
– To była dobra informacja, na tym polega bogacenie się obywateli. Teraz faktycznie te wyzwania geopolityczne pokazują, że sytuacja jest trudna. Dlatego też pokazujemy inne rozwiązania, takie jak chociażby wsparcie w zakresie zakupu węgla – powiedział.
W piątek, 1 lipca Główny Urząd Statystyczny poda wstępny odczyt inflacji za czerwiec 2022 r. Ekonomiści nie mają jednak złudzeń. Czeka nas kolejny wzrost cen, nawet do poziomu 15,5 proc., co będzie kolejnym ciosem w finanse Polaków. Jeżeli te analizy się potwierdzą, to byłby to najwyższy wzrost cen od marca 1997 r., kiedy to inflacja wyniosła 16,6 proc. czyli od 25 lat.
Obecne wskaźniki inflacji to największe uderzenie w portfele Polaków od lutego 1998 r., kiedy to inflacja wynosiła 14,2 proc. Jeżeli analizy ekonomistów się potwierdzą, to nowy wskaźnik inflacji będzie oznaczał najwyższy wzrost cen od marca 1997 r., kiedy to inflacja wyniosła 16,6 proc., czyli od 25 lat.
🌾 Premier @MorawieckiM: Jeszcze w tym roku będziemy kontynuować program dla gmin popegeerowskich w wysokości 1 mld zł.#WdzięczniPolskiejWsi pic.twitter.com/Ay1Xl0plsO
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) August 29, 2021

-Rząd niby uruchomił 1000 +… pomoc, która niby wynosi około tysiąc złotych do jednej lochy, bo sposób przeliczania jest nie na lochę tylko na liczbę urodzonych od niej prosiąt. Na minimum 10 urodzonych prosiąt rolnik niby uzyskuje pomoc tysiąca złotych – oświadczył wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk.
Pomocą tą są objęci rolnicy, producenci świń utrzymujący aktywną hodowlę loch.
Okres dopłaty od 15 listopada br. do końca marca 2022 r.
Czy jakichkolwiek rolnik-hodowca dostał 1000+?.
Pojawiły się pierwsze wyłudzenia 500+ metodą „na krowę” pic.twitter.com/WwEc7Uz1Sg
— Joanna (@joannajo_anna) April 7, 2019





Zatankowanie do pełna Passata B5 1.9 TDI kosztuje dziś 500 zł. Tak drogo jeszcze nigdy nie było.

No to jedziemy na wakacje – mamy 500+ 😉




TAK WYGLĄDA JEDEN Z TRZECH KUPONÓW RABATOWYCH NA PALIWO ORLENU. WAŻNE SĄ DO KOŃCA LIPCA. (FOT. MARCIN ŁOBODZIŃSKI)
———-
Już wiadomo jak wygląda korzystanie z promocji na paliwa Orlenu (dot. 30 gr. na litrze).
Trzeba jeszcze aktywować kupon promocyjny, który wygląda tak:

Należy pokazać go sprzedawcy przy kasie, inaczej rabatu nie będzie.
Otrzymuje się rabat rabat za 34 l oleju napędowego za który płacisz nie 271 lecz 261 zł. Ale i tak stracisz.
Otóż jeden kupon obejmuje tankowanie do 50 litrów paliwa. Niezależnie od tego, ile zatankujemy, zostaje on wykorzystany. Jak zatankujesz tylko 34 litry, rabat na 16 litrów przepada. Można powiedzieć, że stracisz przez to rabat w wysokości 4,80 zł.

Zapytałem sprzedawcy w jaki sposób mogą z promocji skorzystać ci, którzy nie używają aplikacji, ale mają fizyczne karty Orlenu. Dowiedziałem się, że po wejściu na stronę program.vitay.pl i po zalogowaniu się na swoje konto wchodzimy w sekcję kupony, gdzie aktywujemy jeden z trzech kuponów na paliwo. Po jego aktywacji można go wydrukować i zabrać ze sobą na stację, by skorzystać ze zniżki.

#StrajkKobiet #Kaczyński #policja


Ten tekst rzuci nowe światło na to kto naprawdę był TW ” Balbina ” i dlaczego tak zaciekle tropiono teczkę tego kapusia.
Warto przeczytać.
TW “Balbina” – paskudny sekret Kaczyńskich
Czy Jarosław Kaczyński rozwiązywał Wojskowe Służby Informacyjne aby ukryć przed Polakami współpracę swojej matki z tą instytucją?
Gdy latem 2006 roku do siedziby Wojskowych Służb Informacyjnych wpadła komisja weryfikacyjna kierowana przez Antoniego Macierewicza, rozpoczęło się poszukiwanie teczek “agentów” czyli współpracowników WSI. Opinii publicznej tłumaczono, że chodzi o ujawnienie patologii w służbach, przerwanie nieformalnych powiązań i “parasola ochronnego” roztaczanego nad kapusiami przez zdemoralizowane WSI. Była to prawda ale nie cała. Agentów szybko podzielono na “swoich” (czyli tych, których nie wolno ujawniać, bo są z “naszego” czyli PiS-owskiego obozu) i “wrogów” czyi reprezentujących przeciwne środowiska polityczne. Swoich (choćby kilku dziennikarzy “Gazety Polskiej”) nie ujawniono za to “wrogów” poddano selekcji. Pierwszych “przewerbowano” czyli pozyskano dla polityki PiS. Dawni agenci, wśród nich przedsiębiorcy, dziennikarze, naukowcy, bojąc się ujawnienia ich wstydliwych epizodów w życiorysie, “przechrzcili” się nagle na gorących zwolenników IV RP. Pozostałych, w większości bez znaczenia, ujawniono w słynnym raporcie z lutego 2007.
Ujawnienie agentów WSI nie służyło więc żadnej likwidacji żadnej patologii a tylko zmianie “oficerów prowadzących” – osoby uwikłane w różne, patologiczne układy, wcześniej wykorzystywane przez WSI, teraz miały być wykorzystywane przez PiS i dla PiS. Część niewygodnych dla PiS materiałów, m.in., dokumenty wiążące Porozumienie Centrum (pierwsza partia braci Kaczyńskich) z FOZZ zniszczono.
Od pierwszego dnia, Komisja Weryfikacyjna WSI z największą intensywnością szukała jednej teczki – była to teczka Tajnego Współpracownika o pseudonimie “Balbina”. Taki pseudonim nosiła Jadwiga Kaczyńska – matka Lecha i Jarosława, lansowana przez nich na ikonę ruchu antykomunistycznego.
Z teczki TW “Balbina” wynikało, że niejawną współpracę z wojskowymi służbami PRL rozpoczęła jeszcze w latach 50 XX wieku. Była przez nich wykorzystywana jako źródło informacji na temat osób tworzących zalążki opozycji demokratycznej tzn. na temat kręgu intelektualistów gromadzących się wokół Jana Józefa Lipskiego i w Klubach Inteligencji Katolickiej. Bezpieka PRL obawiała się, że te środowiska gromadzą osoby niechętne komunistycznemu reżimowi (tak też było) stąd inwigilowała je z całą determinacją. W inwigilacji tej pomogło właśnie źródło informacji o pseudonimie “Balbina” – informacje przekazywane przez Jadwigę Kaczyńską pozwalały wojskowej bezpiece PRL szybko poznać nazwiska osób sympatyzujących z KIK i wyrażających brak entuzjazmu dla władz PRL. Tę postawę służby PRL nagrodziły: Jadwiga Kaczyńska mogła mieszkać sobie nie niepokojona przez nikogo na warszawskim Żoliborzu, w czasie gdy komunistyczne władze dyskryminowały osoby niepoprawnie myślące, utrudniając im dostęp do mieszkań. Ale nie tylko to: Kaczyńską – jako szczególnie gorliwego informatora – nagrodzono zgodą na udział jej dwóch synów – bliźniaków – w filmie o dwóch takich co ukradli księżyc.
Już po 1989 roku, wielu dociekliwych dziennikarzy i komentatorów zastanawiało się jak to możliwe, że w okresie gomułkowskim, w państwowej telewizji, w filmie nakręconym przez państwową wytwórnię, na użytek państwowej propagandy, zagrali dwaj bliźniacy – synowie opozycjonistki. Gdy później otworzono IPN i zaczęto odtajniać dokumenty bezpieki, ci sami wścibscy dziennikarze i komentatorzy zastanawiali się dlaczego w zacnym gronie dawnych opozycjonistów pędzących po “status pokrzywdzonego” (dokument świadczący o tym, iż zainteresowany nie był agentem służb PRL) zabrakło Jadwigi Kaczyńskiej. Tymczasem wyjaśnieniem jednego i drugiego paradoksu jest właśnie teczka TW “Balbina”. Teczka, którą Jarosław Kaczyński – budujący legendę Mamy – chorobliwie chciał pozyskać.
Tyle, że w WSI nie natrafił na idiotów. Byli oficerowie doskonale wiedzieli która teczka najbardziej boli Jarosława Kaczyńskiego i która ma zostać zniszczona jako pierwsza. Sprawa TW “Balbina” nie była w środowisku WSI tajemnicą. Wypłatali więc prezesowi PiS figla. Gdy latem 2006 Macierewicz wszedł do budynku służb i zaczął przeglądać materiały, znalazł teczkę TW “Balbina”. Zajrzał do środka i okazało się, że w teczce są jedynie… kopie akt. Oryginały zniknęły i do dziś ich nie odnaleziono. Aby Macierewicz lepiej zrozumiał sytuację, jeden z dziennikarzy (również zarejestrowany przez WSI) wysłał mu z redakcji oficjalne zapytanie dotyczące tej teczki. W ten sposób WSI dawało znać, że oryginały są “zabezpieczone” w “bezpiecznym” choć nieznanym PiS i Kaczyńskiemu miejscu. Kaczyńskiego i Macierewicza wystrychnięto więc na dudka.
Teczka TW “Balbina” jest też kluczem do wyjaśnienia kilku zaskakujących decyzji Komisji Weryfikacyjnej, polityków PiS i samego Jarosława Kaczyńskiego.




