Do wielu rzeczy przywykliśmy, ale PAD potrafi [negatywnie] zaskakiwać. Dla niego Prezydentem USA jest nadal Donald Trump. Może dlatego nie ma zaproszenia z Waszyngtonu? Dramat!
Szkoda że w PiS-e nie ma inteligentnych ludzi . Wypowiedź Posłanki PiS Kurowskiej cyt:—————————–
“Nie jest to też tak z ekologią, że musimy trzymać mnóstwo starych drzew (…) bo te stare drzewa nie tylko nie produkują tlenu, ale jest wręcz proces odwrotny. One wyciągają z atmosfery tlen – stwierdziła posłanka PiS”
– Gołębica głupoty wyleciała z ust posłanki PiS-u Marii Kurowskiej – Będą instalować liczniki inteligentne odczytujące zdalnie zużycie energii —- może zainstalować jej licznik głupoty liczący głupotę zdalnie? Niektórym wyborcom PiS TEŻ BY SIĘ przydało te liczniki zamontować aby trzymać się od nich z daleka. Głupota jest zaraźliwa. Trzeba wprowadzić przymusowo szczepionki przeciw głupocie bo się rozprzestrzenia… Nie wpuszczać głupich do restauracji.
Gołębica głupoty wyleciała z ust posłanki PiS-u Marii Kurowskiej
Oto, czego dowiedziałam się na ostatniej Komisji Ochrony Środowiska z ust posłanki PiS-u Marii Kurowskiej. Zastanawiam się, czy nie pozwać jej za obrazę moich uczuć religijnych. pic.twitter.com/fDGTJlXi2r
Posłanka KO Klaudia Jachira udostępniła nagranie z posiedzenia Komisji Ochrony Środowiska. Słychać na nim wypowiedź polityk Solidarnej Polski Marii Kurowskiej, która mówiła, że drzewa są po to, by kiedyś je ściąć.
Cyt. Kurowskiej z PiS
Nie jest to też tak z ekologią, że musimy trzymać mnóstwo starych drzew (…) bo te stare drzewa nie tylko nie produkują tlenu, ale jest wręcz proces odwrotny. One wyciągają z atmosfery tlen – stwierdziła posłanka PiS.
Cyt. Posłanki KO Klaudii Jachiry
Oto, czego dowiedziałam się na ostatniej Komisji Ochrony Środowiska z ust posłanki PiS-u Marii Kurowskiej. Zastanawiam się, czy nie pozwać jej za obrazę moich uczuć religijnych – skomentowała Klaudia Jachira.
Wypowiedź Kurowskiej wywołała duże kontrowersje. Prof. Zbigniew Karaczun z SGGW, ekspert Koalicji Klimatycznej, w rozmowie z “Faktem” podkreślił, że stare drzewa wytwarzają tlen i “im większa jest korona, tym więcej jest tego tlenu wytwarzane”.
Tak samo jest ze starymi drzewami np. w mieście. Ich się nie wycina. Wszystko po to, by dawały więcej tlenu, dawały mikroklimat. Mają znacząco większą przewagę nad drzewami młodymi. One zwiększają jakość życia mieszkańców. Radzę pani poseł, by jednak zajmowała się czymś, o czym ma pojęcie, a nie by wygadywała głupoty – powiedział ekspert.
Nie milkną echa odpowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego na pytanie o to, ile kosztuje bochenek chleba. Ten wątek został wykorzystany w jednym z kabaretów, w którym grano w “Milionerów”.
Skecz, który w niedzielę wyemitował Polsat w programie “Kabaret na żywo”, rozbawiła widzów do łez. W parodii “Milionerów” padło pytanie o to, ile kosztuje zwykły bochenek chleba. Uczestnik nie znał odpowiedzi i poprosił o telefon do przyjaciela. Gdy prowadzący zapytał: “do kogo dzwonimy?”, on odpowiedział bez chwili namysłu.
Do Matiego – mówił.
Po chwili usłyszeliśmy nagranie głosu premiera Mateusza Morawieckiego. – Dzień dobry, witam państwa, pozdrawiam z Karpacza – takie słowa zostały użyte na początku.
Ile kosztuje bochenek chleba? To nagranie to hit
Po tym, jak uczestnik odczytał pytanie, wyemitowana została słynna już odpowiedź premiera na pytanie “Faktu” o cenę chleba.
Staram się od czasu do czasu robić zakupy, żeby właśnie w sklepie spożywczym zobaczyć, jakie są ceny. Porównuję je do cen w skupie – mówił premier, a to dopiero początek dyplomatycznej odpowiedzi, którą w całości można odsłuchać poniżej.
Skecz, który w niedzielę wyemitował Polsat w programie “Kabaret na żywo”, rozbawiła widzów do łez. W parodii “Milionerów” padło pytanie o to, ile kosztuje zwykły bochenek chleba. Uczestnik nie znał odpowiedzi i poprosił o telefon do przyjaciela. Gdy prowadzący zapytał: “do kogo dzwonimy?”, on odpowiedział bez chwili namysłu.
Do Matiego – mówił.
Po chwili usłyszeliśmy nagranie głosu premiera Mateusza Morawieckiego. – Dzień dobry, witam państwa, pozdrawiam z Karpacza – takie słowa zostały użyte na początku.
Po tym, jak uczestnik odczytał pytanie, wyemitowana została słynna już odpowiedź premiera na pytanie “Faktu” o cenę chleba.
Staram się od czasu do czasu robić zakupy, żeby właśnie w sklepie spożywczym zobaczyć, jakie są ceny. Porównuję je do cen w skupie – mówił premier, a to dopiero początek dyplomatycznej odpowiedzi, którą w całości można odsłuchać poniżej.
Uczestnik się wściekł! Skomentował odpowiedź “przyjaciela” w niewybredny sposób. Nie brakowało wulgarnych słów. – Żeby powiedział “nie wiem”, “nie znam się”, “nie orientuję się”… będzie pie****** i pie****** cały czas – rzucił pod koniec sceny.
Użycie wypowiedzi premiera w kabarecie spodobało się internautom. Poniższe nagranie stało się prawdziwym hitem internetu.
Warszawscy radni uchwalili zakaz dla furgonetek z antyaborcyjnymi i homofobicznymi treściami. Czy mieszkańcy stolicy w końcu będą mogli odetchnąć z ulgą?
Na ulicach Warszawy od lat pojawiają się furgonetki oklejone obraźliwymi i drastycznymi treściami pro-life i anty-LGBT+. – Te treści są bardzo szkodliwe dla bardzo wielu grup społecznych, począwszy od małych dzieci, na osobach o orientacji innej niż heteroseksualna kończąc – mówi w rozmowie z WP warszawska radna z ramienia KO, Dorota Łoboda. Dzisiaj przegłosowano zakaz wjazdu dla furgonetek do stolicy.
Słynne furgonetki to projekt fundacji Pro-Prawo do Życia. Organizacja beż żadnych skrupułów okleja samochody drastycznymi zdjęciami martwych płodów lub homofobicznymi hasłami zrównującymi osoby LGBT+ z pedofilami. Mieszkańcy Warszawy wielokrotnie próbowali zgłaszać pojawianie się tychże wozów w swojej okolicy, ale policja rzadko podejmowała się interwencji.
Ola, mieszkanka Warszawy, dla której furgonetki w obu wersjach, jak mówi, to skandal, wielokrotnie dzwoniła pod numer alarmowy, by zgłosić, że samochody zakłócają porządek oraz ukazują w ciągu dnia drastyczne obrazki, które widzą wszyscy.
– To, co najbardziej mnie w tym oburza, to to, że to wszystko jest propagandowym ściekiem i nie ma nic wspólnego z prawdą. Hasła wypisane na tych furgonetkach zwyczajnie obrażają osoby LGBT+, a te antyaborcyjne mają za zadanie wpędzić w poczucie winy osoby, które myślały choć raz o aborcji. Cieszę się, że w końcu coś z tym robią – mówi 28-latka.
– Zwróciłam się do Komendanta Stołecznego Policji z zapytaniem, czy prawdą jest, że jest polecenie, aby te furgonetki eskortowała policja. Dostałam odpowiedź, że tak. Policja nie tylko nie egzekwuje przepisów prawa, ale także wspiera osoby, które popełniają wykroczenie – mówi radna KO, Dorota Łoboda.
Mieszkańcy są zdesperowani
Dorota Łoboda przyznaje, że otrzymuje mnóstwo wiadomości od mieszkanek i mieszkańców z prośbą o wsparcie.
– Dostaję jasne sygnały od osób LGBT+, że te furgonetki sprawiają, że nie czują się bezpiecznie w swojej okolicy. Tego rodzaju akceptowane przez policję przejazdy pozwalają na prezentowanie przemocowych treści w przestrzeni publicznej. To jest element nagonki na osoby o orientacji innej niż heteroseksualna i one zwyczajnie boją się, że kolejnym krokiem będzie przemoc fizyczna. I tak się niestety dzieje. Coraz częściej mamy do czynienia z atakami fizycznymi na osoby LGBT+. I moim zdaniem ta propaganda się do tego przyczynia – mówi radna.