Zbrodnia jest, to i kara musi być!… Żal jest starców i dzieci – rząd z polakami w kulki leci… Suwerenowi lichocki palec pokazuje i rozdaje do wieszania sznurek

ZBRODNIA i KARA

„Chcę kochać”

Oczy swoje przymykam
Wyobraźnia mknie

Muzyka natury uskrzydla mnie
Moje serce śmieje się

Do kwiatu co w dłoniach rozkwita
W duszy cichutko gra muzyczka

Tęcze na niebie widać
Chcę kochać, żyć, i o sześciu śnić

Pragnę widzieć błękit nieba
Podczas bezsennych nocy

Gwiazdy lśniące na niebie spotykać
W marzeniach między nimi pomykać

Natura ramiona roztwiera ku nam
Piękny jest świat, woła nas

Szkoda że my go niszczymy…
Czy kiedyś się „obudzimy”?

Uważamy się za inteligentne istoty, a jednak postępujemy jak pasożyty; – wiercimy, wydobywamy, palimy, niszczymy, zabijamy.

Dobry pasożyt nie niszczy swojego żywiciela. Człowiek to jak tasiemce, glisty które mogą żywiciela swojego doprowadzić do śmierci.

„Natura jest w nas, czy my w naturze”

Homo sapiens pasożytem natury jest
Nie żyje w symbiozie – niszczy ją

Wymaga lecz nic w zamian nie daje
Myśli że natury jest panem

Natura jest w nas, jak my w naturze
Ona życie nam dała – „teraz jest obolała”

My do natury należymy i tego nie zmienimy
Lecz niszczyć ją lubimy i tym się chwalimy

Natura pozamiata po ludziach
Zostanie przywrócony stan – życie narodzi się na nowo

Ci co przyjdą po nas zmienią swoje postępowanie
I będą mieli do natury poszanowanie

Chyba że natura zmieni swoje zdanie
I nic po nas nie zostanie

W naturze musi być równowaga
Z nami zrobiła błąd – dała nam w rozumie broń

Stworzyła potwora – człowieka złego
Jak pasożyty się zachowujemy i naturę w dupie mamy

Wiercimy, wydobywamy, zabijamy, palimy
Nie interesuje nas co zostanie po nas ważne co jest teraz

Dobry pasożyt nie niszczy żywiciela
Ludzie są dla ziemi jak gangrena – Ziemia powoli umiera

Homo sapiens jest pasożytem
Nie żyje w symbiozie z żywicielem – powoli go zabija

Wymaga lecz nic w zamian nie daje
Myśli że natury jest panem

Coś mi to przypomina – „jesteśmy pany”
Tak powiedział pewnego dnia karakal mały

Teraz polska w ruinie jest…
Na zimę węgla nie ma, zamarznie niejedna człowieczyna

Żal jest starców i dzieci – rząd z polakami w kulki leci
Suwerenowi lichocki palec pokazuje i rozdaje do wieszania sznurek

Dobry rząd nie niszczy swojego żywiciela… Przyjdzie czas kiedy kłamliwy, złodziejski rząd PiS-owski okradający suwerena za krat zobaczy świat.

Nicolae Ceaușescu też zachłanny był, i na śmietniku historii zgnił.

Social media:
Monika Janos

Author: Monika Janos

Milutkiego spędzania na stronce Wam mili życzę, i mam nadzieję że moim pisaniem nie jedną wzruszę, rozweselę dusze. „Autoportret pisany Nie jestem już młoda a też i nie stara W kość oczywiście swoje dostałam Stwierdziłam zatem że wolność jest dla mnie miła W toksyczne związki nie wchodziłam Synowi się poświęciłam Moje szczęście jest miłe... bo syn nie jest skurwysynem Zadowolona jestem z mojego życia Pomimo że od niego po dupie porządnie dostałam Cieszę się z mojego splendoru Na starość przekażę go do rozbioru Wspomnienia będę sobie snuła Nie pójdzie na marne moja nad życiem zaduma Daję każdemu tę oto radę - żyj tak Aby na starość wspominać a wstyd opowiadać było Jestem jaka jestem i mam nadzieję że moimi wypowiedziami, przemyśleniami nie robię nikomu krzywdy. Piszę co myślę, mówię co myślę a pisać, pisać każdy może - lepiej lub gorzej i tak powiem Wam szczerze, nie znam się na pisaniu co i jak gdzie znaki interpunkcyjne wstawić. Wiele bym o sobie mogła jeszcze pisać, ale nie będą mą zajebistością Was męczyła ;-)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *