
Iza chciała żyć

– Radosław Sikorski, komentarz, 06.11.2021

=============================
Wstrząsające ustalenia o śmierci Izy z Pszczyny. Powtarzała: Chcę żyć, nie chce umierać.

Ta tragedia wstrząsnęła całą Polską. 30-letnia Iza S. zmarła w szpitalu w Pszczynie, będąc w 22. tygodniu ciąży, po tym, jak stwierdzono u niej bezwodzie. Z SMS-ów wysyłanych przez kobietę rodzinie wynika, że lekarze czekali, aż płód obumrze, by udzielić jej pomocy. Niestety, nie zdążyli. U Izy rozwinęła się sepsa. Dziennikarze “Uwagi” TVN ujawniają kolejne, wstrząsające kulisy tej tragicznej śmierci. O ostatnich godzinach życia 30-latki opowiedziała kobieta, która leżała z nią w sali.

20 września Izie S., która była wówczas w 22. tygodniu ciąży, nagle odeszły wody płodowe. Ginekolog stwierdził u kobiety bezwodzie i skierował ją do szpitala w Pszczynie. Kobieta trafiła tam następnego dnia rano, jej dziecko wówczas jeszcze żyło. Jak przekazywała rodzinie w SMS-ach, lekarze mieli uchylać się od aborcji i czekać, aż płód sam umrze, by wydaliła go siłami natury.
Czytaj także: Rodzina zmarłej ciężarnej przeżywa koszmar. Matka cała we łzach: Jak to Iza nie żyje? Przecież poszła do szpitala po pomoc!
Pszczyna. Śmierć 30-letniej Izabeli w 22. tygodniu ciąży

Jednak już w nocy stan Izabeli znacznie się pogorszył. We wczesnych godzinach rannych następnego dnia stwierdzono śmierć dziecka 30-latki i skierowano ją na blok operacyjny. Kilka godzin później, w czasie transportu, Izabela S. zmarła. Osierociła córeczkę.


